zejściówka główna

zejściówka główna

Zwykle na jachtach mamy suwklapę -  pracującą w płaszczyźnie poziomej i "sztorcklapę" - w pionowej. Obie zamykają wnętrze jachtu. Można tą drogą schodzić z pokładu do wnętrza.

Na naszym - owszem będzie suwklapa, ale zamiast sztorcklapy zrobimy zwykłe drzwiczki dwuskrzydłowe. Jak w kowbojskim "saloonie". Otwierać się będą na zewnątrz. Taki kierunek otwierania, to wymóg PRS.

stół w jachtowym warsztacie

stół w jachtowym warsztacie

Trochę nam brakuje materiałów. Zrobiliśmy więc stół w warsztacie obok jachtowej siłowni. Dzieło bezinwestycyjne - powstał z odpadowych kątowników - przedtem były użyte na łoże i z desek znalezionych na podwórku. "Deski" mają, co prawda, 7 cm grubości ale dlatego właśnie świetnie nadają się do tego celu.

I niech nikt nie myśli, że będziemy tam, w siłowni, prężyć muskuły. Jest to po prostu statkowa maszynownia... Dostarcza napędu pomocniczego, prądu elektrycznego, ciepłej wody, ogrzewa.

kotwica prawoburtowa

kotwica prawoburtowa

Trzeba przyznać, że klasyczne wyobrażenie o kotwicy - symbolu nadziei po obejrzeniu powyższego obrazka może może zostać poważnie zachwiane.

Mamy przed sobą skrzyżowanie topora z pługiem...

W dodatku owo "skrzyżowanie" posiada siłę trzymania w porównaniu do wzorca - kotwicy admiralicji - która ma kształt najbardziej klasyczny, znany również z murów jako znak Polski Walczącej; więc posiada ono siłę trzymania wyższą o kilkadziesiąt procent od wspomnianego wzorca o takiej samej masie.

kotwica lewoburtowa

kotwica lewoburtowa

Wyliczony wg "Przepisów Klasyfikacji i Budowy Jachtów Morskich" PRS, wskaźnik wyposażenia jachtu BM 57 - wynosi 110, co oznacza m.in., że kotwica główna tego jachtu ma mieć masę 61 kg, jeśli będzie to kotwica admiralicji, lub masę 46 kg, jeśli byłaby to kotwica o podwyższonej sile trzymania. Oprócz tego kotwica zapasowa musi ważyć 43 kg...itd

My mamy dwie kotwice główne o parametrach jak poniżej:

kotwica typu Bruce'a o podwyższonej sile trzymania

dlugość trzonu - 94 cm

rozpiętość ramion - pazurów 74 cm

w sieci...

w sieci...

Nawet - "wieloryb w sieci" - powiedziała Ania, moja żona.

Zdjęcie to jest podobne do fotografii pt. "wypory" na poprzedniej stronie. To zrobiono zza płotu. W lewym górnym rogu pan Sławek - działa przy wzmacnianiu bukszprytu, w prawym dolnym pan Romek - wykonuje ostatnie prace przy demontażu starego łoża.

bukszpryt

bukszpryt

Po elektryzujących wieściach o tym, że wszystko na "Fryderyku Chopinie" zaczęło się od złamania bukszypytu - panowie natychmiast przystąpili do wzmocnienia tego drzewca na s/y "Ojciec Bogusław"

Nic nie pomagały moje zaklęcia, że zrobiliśmy mocniej niż w dokumentacji, że tam pewnie najpierw musiała pęknąć jakaś lina, a wtedy nawet najmocniejszy bukszprt nie wytrzyma itd...

pan Stanisław i pan Grzegorz

pan Stanisław i pan Grzegorz

Przyjechali z rana. Wyposażeni byli w dwa sprzęty, teraz leżące przed nimi na stole - niepozorne podnośniki, którymi mogliby na wysokość kilku centymetrów podnieść każdym sto ton...

Pan Stanisław powiedział: "tu i tu" i wskazał miejsca ustawiania lewarów. Myślałem, że będzie zupełnie inaczej. Jednak "tu i tu" pana Stanisława przekonało mnie od razu.

jesienne liście

jesienne liście

Pan Sławek, który sążnistym chłopem, jak wiadomo, nie jest, wciskać się musi w różne zakamarki, żeby coś tam jeszcze dospawywać. Teraz widzimy go, a właściwie nie widzimy, tylko jest w luku mankiet prawej rękawiczki, w komorze kotwicznej, prawoburtowej. Po pokładzie zaś pełznie ognik spawania. W rejonie urządzeń cumowniczych usztywnienia wewnętrzne spawamy spoinami ciągłymi, nie zaś przerywanymi, jak gdzie indziej.

To miejsce - to okolice pokładu przy windzie kotwicznej.

i jeszcze jedna...

i jeszcze jedna...

Pan Adam, pan Bogusław i pan Kazimierz.

Ta ławeczka pełni podobną funkcję jak inna w pewnym serialu. Tylko tu się piwa nie pije. Rozmowy można usłyszeć na wszystkie tematy, w nich opinie wartościowe i nie, trochę humoru. Życie płynie na tej ławeczce również...

chwila odpoczynku

chwila odpoczynku

Siedzą od lewej: Sławomir Michalski, Adam Rennwanz, Kazimierz Sokołowski, Zbigniew Waszak i nieco ucięty Bogusław Abramczyk.

Dobrze im się dzieje, tylko pan Kazimierz odczuwa chyba jakiś niepokój, bo widząc, że fotografuję uznał zapewne, że za długo już siedzi i zaczyna pospiesznie wstawać...

Lubię takie scenki. Widać tu, że panowie dobrze się czują.

Jak w każdej wyizolowanej grupie jest wśród panów silna rywalizacja i bój o miejsce w hierarchii. Takie jak ta chwile dają im odetchnąć od nieustannej walki o byt.

operator, reżyser i ich bohater

operator, reżyser i ich bohater

W tej kolejności, patrząc od lewej, figurują na zdjęciu. Wszyscy trzej podlegają - jak widać - nałogowi palenia tytoniu. Zdjecie wykonane w chwili przerwy "na papieroska" podczas pracowitego dnia kręcenia materiałów do dokumentu reż Marcina Janos-Krawczyka.

Choć trochę padało - jak widać są uśmiechnięci.

Ze swoją kamerą przemieszczał się szybko. Był wszędzie.

Ze swoją kamerą przemieszczał się szybko. Był wszędzie.

Operator Paweł Dylus w sposób dla nas niezauważalny zmieniał położenie swojej kamery i filmował wszystko, co go interesowało. Robił to bezszelestnie. Dobrze wiedział, gdzie się znaleźć. Aż ciekaw jestem - jak rzadko - tych jego ujęć.

Nigdy nie prosił o powtórzenie czegokolwiek, jak to się czasem innym zdarza. Był niekrępujący. Chyba fachowiec jakiś, czy co...?!

Pozdrowienia, panie Pawle.

Wydział Oceanotechniki i Okrętownictwa Politechniki Gdańskiej

Wydział Oceanotechniki i Okrętownictwa Politechniki Gdańskiej

No, może nie cały Wydział, ale dwóch studentów tego Wydziału - panowie Łukasz Koryczan (na pierwszym planie) i Michał Romanowski.

sążnisty chłop...

sążnisty chłop...

Sążnisty chłop to może z pana Sławka nie jest - musiałby mieć 183 cm wzrostu. Należy pan Sławek raczaj do mężczyzn średniego wzrostu.

Jednak mimo to proporcje postaci pana Sławka i wielkości płetwy sterowej oraz pawęży pokazują ogrom jachtu.

Co prawda stępka jest uniesiona około 50 cm nad ziemią, a pan Sławek - nie, ale zawsze.

mocny, zrównoważony

mocny, zrównoważony

To o sterze. Współczynnik zrównoważenia ok 25%. Współczynnik "mocy" - chyba prawie 10-krotny. Mowa tu o wskaźniku bezpieczeństwa elementów urzadzenia sterowego. Tak, przekroje elementów konstrukcyjnych są tak dobrane, aby mogły wytrzymać obciążenie ok. 10-krotnie wyższe od nominalnego.

Jest spory problem z łożyskiem dolnym. Otóż liniowa rozszerzalność termiczna elmentu z tworzywa sztucznego jest tak dalece różna od rozszarzalności stali, ze już w zakresie zmiany temperatur od pokojowej do + 5 st C następuje całkowite zakleszczenie zespołów pasowanych suwliwie...

Subskrybuje zawartość