zjazd fotoreporterów fot. archiwum

zjazd fotoreporterów fot. archiwum

I jeszcze ze dwie, trzy osoby poza kadrem z kamerami w dłoni.

Ten pan, co się schował za słupem to Szkot i obok jego współpracownica - Czeszka. Szkota musiał mi tłumaczyć pan Małecki, nie rozumiałem nawet zarysu wypowiedzi. Czeszka na koniec kupiła mnie sobie stwierdzeniem: "pane Rzeznycky, pan jest viborny"!

Obok Red. Małeckiego Iwa - Iwona Pawlak lub Iza Smolińska,  (w każdym razie 1/2 pary dziewcząt, które do dziś są mi winne wyjaśnienie w jakim celu robiły swój materiał - łącznie z ciągnącymi się dość długo wywiadami). Pani Iwono, Pani Izabelo!

pan Redaktor Piotr Małecki - fot. archiwum

pan Redaktor Piotr Małecki - fot. archiwum

Zdjęcie archiwalne z dn. 2011-08-01.

Szanowny Pan Piotr dość często do nas zagląda. Jest fotoreporterem i filmowcem. Interesuje się budową jachtu ale też przez to, że jest życzliwy i ma niezwykle rozległe międzynarodowe kontakty dziennikarskie sprowadza do nas liczne ekipy z różnych znanych w świecie pism, również pozaeuropejskich, żeby też mogli sobie z nami porozmawiać i nas pofotografować.

byłem w Bełżycach

byłem w Bełżycach

Bełżyce leżą ok. 20 km na WSW od Lublina.

Kto chce wiedzieć, co mogłem tam robić niech naciśnie na logo firmy MEGA

Maszyny dla przemysłu spożywczego? Owszem, ale nie chodzi tu o zainstalowanie w kambuzie naszego jachtu linii technologicznej do robienia obiadu...

operator TVN pan Sylwester Wasilewski

operator TVN pan Sylwester Wasilewski

Najazdu mediów ciąg dalszy. Oto pani redaktor Malgorzata Walczak, pan operator Sylwester Wasilewski i stażystka pani Magdalena Grela przybyli do nas, aby nagrać materiał do programu "Prosto z Polski" czy/oraz "Blliżej ludzi". Może on być emitowany w poniedziałek 6 lutego 2012r ok 1630 i w nast. niedzielę o 1730.

Z powodu mrozu pracy były trudne. Jednak zdecydowanie pani Małgorzaty sprawiło, że "poszło, jak z płatka". Tak młoda osoba nie mogła mieć zbyt dużego doświadczenia jako twórca, zatem skuteczność działań i skrystalizowaną wizję przekazu zupełnie nie pojmuję skąd brała...

urobek

urobek

Pionowe usztywnienia poszycia widoczne choćby na zdjęciu epirustik 2000 będą wyposażone w drewniane listwy. Położenie górnej powierzchni listew nad wewn. płaszczyzną poszycia wynosić będzie 8 cm. Taką też będzie miała grubość izolacja termiczna którą wyłożymy burty i sufit. Ma to być polistyren ekstrudowany z firmy Plastics Group. Listwy przykręcone będą na śruby zamkowe cynkowane M6, a miedzy nimi wklejony w/w polistyren.

Opatrzność

Opatrzność

Coś przestawiło się w moim aparacie, że zdjęcia "wchodzą" na stronę bez zamniejszenia rozdzielczości...

Na fotografii nasz skromny park maszynowy stolarni. Jedno z pomieszczeń przystosowaliśmy do tej funkcji. Od tygodni nie wiedziałem jak się do tego zabrać. Mięliśmy tylko jedną wysłużoną, "castoramową" piłę tarczową. To za mało jak na zaplecze warsztatu szkutniczego, który przeszedł do fazy wyposażania wnętrza jachtu...

Z pomocą przyszła nam Opatrzność:

epirustik 2000

epirustik 2000

Czerwony tlenkowy w sztucznym świetle wygląda dość krwawo...

bohaterowie piaskowania i malowania

bohaterowie piaskowania i malowania

Farba na linii wodnej jeszcze mokra...

Pozują, na moją prośbę do zdjęcia, od lewej:p. Tomek, p. Marian i p. Piotr. Karol nie pozuje zajęty pracą na wysokości.

Prezentuję zdjęcie z dnia 2011-08-05. Na nim wymienieni panowie pod koniec dnia po wymalowaniu konstrukcyjnej linii wodnej.

Już nie wszyscy mieszkają u nas. Tylko Karol i Marian...

druga strona medalu

druga strona medalu

A z zewnątrz to wyglądało tak. Za dmuchawą rura rozszerzająca się, spływająca aż do ziemi. Dzięki rozszerzaniu się rury prędkość "wydmuchu" ma maleć a pył osiadać. Opracowanie i wykonanie Pana Karola. Tak też było.

Szczęściły nam wiatry niezbyt silne z kierunków południowych i południowo-zachodnich. Przez cały poprzedni tydzień. Dzięki nim resztki kurzu szły na gruzowiska po ursuskich halach, nie zaś na domy mieszkalne.

Cały statek jest odsłonięty, a nie jak przy piaskowaniu strony zewnętrznej spowity w niebieski całun.

operator Marek

operator Marek

Siedzi na dennikach pomieszczenia rufowego. Lewą rękę trzyma na swojej "broni". Sute oświetlenie to paręset wat w halogenach. Gdy włączy się podawanie piasku w mgnieniu oka przestaje być widać cokolwiek. Nie wiem jak Pan Marek dostrzega obiekt do czyszczenia. Gdy przebrałem się tak jak on, po trzech minutach próby pracy zrezygnowałem.

Hełm zasilany jest oddzielnym powietrzem, które jest dodatkowo kondycjonowane do potrzeb operatora. Ten może regulować jego temperaturę - podgrzewać. (Ponieważ pobierane jest z kompresora, to po rozprężeniu ochładza się znacznie).

aparatura

aparatura

Przygotowujemy pomieszczenie rufowe do malowania. Piaskujemy wnętrze.

pan Przemek dogląda

pan Przemek dogląda

Na zdjęciu kompresor. Pan Przemek (w koszuli w kratę) dogląda pana elektryka Sławka (pochylony nad maszyną), który podłącza do sieci energetycznej kompresor. Kompresor ten będzie zasilał w sprężone powietrze urządzenie do piaskowania.

pan Przemek piaskuje

pan Przemek piaskuje

W zasadzie nie widać nic. Panuje kurzawa i przenika wszystko. Piasek wciskała się wszędzie i osiadała i znowu się wznosi i tak w kółko.

Najwięcej kurzu pochodzi z już leżącego pyłu, kiedy operator zmuszony, lub przez nieostrożność skieruje nań dyszę aparatu.

Jest to koszmarnie uciążliwe zajęcie.

Zdjęcie pochodzi z czasów, kiedy czyściliśmy zewnętrzne strony burt do malowania.

Teraz mamy jeszcze gorzej. Czyścimy tą samą metodą środek. Pomimo włączonego wyciągu o wydajności 100 m3 na minutę zapylenie jest niewyobrażalne...

zaczarowany świat

zaczarowany świat

Dziś spodziewałem sie przyjścia, za zaliczeniem pocztowym, paczki z firmiy ZPH ADMET. Zamówiłem tam komplet uszczelek do naszego silnika sw400. W ostatnim wierszu maila był adres internetowy naszej strony.

Podczas prac konserwacyjnych korpusu silnika zdjęliśmy niektóre elementy osprzetu. Musimy je teraz założyć z powrotem, bowiem prace przygotowawcze do posadowienia silnika zmierzają ku końcowi. Są do tego potrzebne nowe uszczelki. Pozostałe z otrzymanego dziś kompletu popłyną z nami w drogę.

zaczarowany ołówek

zaczarowany ołówek

Ok. 45 lat temu oglądałem w telewizji bajkę na dobranoc pt. "Zaczarowany ołówek". Bohater opowieści rysował co tam sobie wymyślił, a obrazy w mgnieniu oka materializowały się i ożywały. W ten sposób rozwiązywały się bieżące problemy rysownika - Piotrka. Historia bardzo pogodna, optymistyczna.

Cóż, życie nieraz bywa bogatsze od bajek...

Subskrybuje zawartość