Pan Andrzej Ślizankiewicz, Pan Piotr Tryburski

Pan Andrzej Ślizankiewicz, Pan Piotr Tryburski

Byli u nas dotąd dwa razy. Wczoraj i dziś. Inspirował ich Pan Piotr (ten w okularach), zaś darczyńcą właściwym jest Pan Andrzej. Wczoraj zapowiedzieli, że przyniosą, a dzisiaj przyszli - z kołem sterowym...

Panie z PKIG wykazały niepodważalny profesjonalizm

Panie z PKIG wykazały niepodważalny profesjonalizm

Aby nie okazać się zupełnym ignorantem, dzień przed przyjazdem  Pani Agnieszki i Pani Moniki przeczytałem coś o teodolitach i niwelatorach. Cóż z tego, kiedy panie przywiozły ze sobą przyrząd przekraczający moje wyobrażenie o pomiarach w geodezji. Był on połączeniem teodolitu, komputera, lasera i GPS-u, mający do tego jeszcze zapewne jakieś inne, magiczne własności.

KLW wytyczano metodami geodezyjnymi

KLW wytyczano metodami geodezyjnymi

W listopadzie 2010 roku geodeci z Polskiego Konsorcjum Inwestycyjno Geodezyjnego - Pan Łukasz Kacprzyk i prawdopodobnie Pan Adrian Hołub mierzyli coś koło naszej stoczni. Na moją prośbę wyznaczyli długość jachtu. "Wyszło" 18506 mm. (z bukszprytem).

wielkie zmiany...

wielkie zmiany...

Nastąpiły wielkie zmiany w wyglądzie jachtu.

Kadłub jest już pomalowany z zewnątrz. Ma wytyczoną linie wodną. Schody przeniesiono na lewą burtę. Prawa została odsłonieta do ekspozycji.

Są to na razie cztery warstwy podkładowego epoksydu. Nie znamy jeszcze koloru warstw nawierzchniowych, które położymy przed wodowaniem.

Od połowy marca, to jest od czasu umieszczenia poprzedniego zdjęcia pracy było tyle, ze zaniedbałem "trochę" aktualizację niniejszej strony.

pan Karol Maćkowiak

pan Karol Maćkowiak

koperta lepiej wygląda bez budki na zegary

koperta lepiej wygląda bez budki na zegary

pan Bogdan Orzoł

pan Bogdan Orzoł

Miał duży udział w przygotowywaniu koperty suwklapy.

tymczasem kończymy kopertę suwklapy

tymczasem kończymy kopertę suwklapy

Wyszło źle.

a po naświetleniu meldować - wszystko gotowe - odpływamy!

a po naświetleniu meldować - wszystko gotowe - odpływamy!

Na zdjęciu Pan Janusz Kucharski

Kiedy szukałem firmy, która wykona nam nieodpłatnie badania spoin spawalniczych, Pan Prezes Piotr Truszkowski wyraził zgodę od razu. Było to prawie rok temu. Zbyt optymistycznie patrzyłem wtedy na postęp naszych prac. Po upływie prawie roku w kolejnej rozmowie, przed kilku tygodniami, doskonale pamiętał tamte ustalenia. Zaskarbił tym sobie moją i Panów wdzięczność. Przeszliśmy do działań.

w wybranych miejscach zainstalować kliszę

w wybranych miejscach zainstalować kliszę

Na zdjeciu Pan Radosław Świetlicki

Jeszcze nie ma wyników badań.

Wyniki mogą nas plasować na jednym z czterech poziomów (klas) wykonania spawania: od pierwszej do czwartej. Można się z znaleźć ze swoimi wynikami również poza jakąkolwiek klasą.

najpierw trzeba ustalić parametry ekspozycji

najpierw trzeba ustalić parametry ekspozycji

Od lewej, panowie: Janusz Kucharski i Radosław Świetlicki.

Przez niedawne połączenie firm Energomontaż Północ i Polimex Mostostal panowie ze zdjęcia przyszli do EPTSiL od strony Polimexu. W Energomontaż Północ Technika Spawalnicza i Laboratorium są od niedawna.

żeby wykonać RTG tkanki łącznej kadłuba

żeby wykonać RTG tkanki łącznej kadłuba

Poszycie kadłuba stalowego jest spawane. Kiedyś, sto lat temu, statki stalowe się nitowało - patrz chociażby "Dar Pomorza", rok budowy 1909, ale i po wojnie również - chociażby s/s "Sołdek". Prekursorem spawania w Polsce był inż. Stefan Bryła. Wiem, bo mieszkałem kiedyś na "jego" ulicy.

Więc spawane złącza sprawdza się najpierw "na szczelność". Wykorzystuje się przy tym zjawisko naczyń włosowatych. Później zaś, metodami radiograficznymi lub przy pomocy ultradźwięków bada się wnętrze spoiny. Sprawdza się w ten sposób ew. obecność błędów spawalniczych. Badanie jest nieniszczące.

zaczątek koperty suwklapy

zaczątek koperty suwklapy

Jedną z następnych czynności jest budowa koperty suwklapy.

Praca prosta ale czasochłonna. W celu uzyskania dobrego efektu plastycznego w kształtach koperty postaraliśmy się dokładnie powtórzyć krzywizny i pochylenia ścian pokładówki. W końcu się udało. W celu podniesienia funkcjonalności przewiduje się jeszcze dalsze korekty formy.

Kolejne wersje różnych rozwiązań uzyskujemy w drodze dyskusji. "Burza mózgów" przynosi zwykle zaskakująco dobre efekty.

tekst: Jerzy Muśnicki

płyta diamentowa

płyta diamentowa

Płyta diamentowa podstawy grotmasztu.

Aby parcie masztu rozkładało się równomiernie na jak największej powierzchni pokładu, podstawę masztu stawiamy na "płycie diamentowej". Jej grubość jest znaczna - tutaj ok 12-14 mm, a jej boki są ścięte skośnie (stąd nazwa) tak, by nacisk brzegów sie "rozmywał" i nie powstawała krawędź tnąca. Rzecz jasna obrys płyty diamentowej sięga poza najbliższe usztywnienia.

Podobna płyta jest pod spodem pokładu i rozkłada "nacisk" pilersu.

nasza udręka z kluzą

nasza udręka z kluzą

Nawet na oko widać, że prawy pazur kotwicy, ten "bodący" burtę bliżej dziobu wypada pod wzdłużnikiem burtowym, a lewy - nad. O położeniu wzdłużnika możemy się domyślać po śladach spawania.

Pazury kotwicy należy zagłębić w burtę tak, aby po całkowitym wciągnięciu kotwica przylegała do poszycia burty w sposób umożliwiający fali ślizganie się po kotwicy, a uniemożliwiający targanie nią i łomotanie. W takim położeniu kotwicy nie można tego zrobić bez przecinania wzdłużnika...

Subskrybuje zawartość